Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami.
,,GWIAZD NASZYCH WINNA" JOHN GREEN
-Czasami ludzie nie rozumieją wagi obietnic, gdy je składają - wyjaśniłam.
Isaac spojrzał na mnie ze zdumieniem.
- No jasne, oczywiście. Ale i tak należy ich dotrzymywać. Na tym polega miłość. Miłość to dotrzymywanie obietnic wbrew wszystkiemu.
,,GWIAZD NASZYCH WINNA" JOHN GREEN
Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne.
,,GWIAZD NASZYCH WINNA" JOHN GREEN
,,Kocham cię i wiem, że miłość jest tylko wołaniem w próżni, a zapomnienia nie da się uniknąć, że wszyscy jesteśmy skazani i nadejdzie dzień, kiedy cały nasz wysiłek obróci się w pył, wiem, że słońce pochłonie jedyną ziemię, jaką mamy, a ja cię kocham."
,,GWIAZD NASZYCH WINNA" JOHN GREEN
"Życie (...) bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
"Przyrzekli sobie cierpliwość w chwilach, gdy łatwo o utratę cierpliwości, szczerość, gdy łatwo o kłamstwo, i wyrazili świadomość faktu, że tylko upływ czasu może dowieść prawdziwego oddania."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
"W końcu zrozumiał, że Bóg jest wszędzie, zawsze, że dostrzegają Go wszyscy, i to w tym samym czasie. Bóg był z nim w warsztacie, gdy pracował z Jonah nad witrażem; towarzyszył mu w tych tygodniach, które spędził z Ronnie. Był obecny tu i teraz, gdy córka grała mu ich ostatnią piosenkę, ostatnią piosenkę, której mieli wysłuchać razem. Z perspektywy czasu zachodził w głowę, jak mógł przeoczyć coś tak niewiarygodnie oczywistego. Bóg zrozumiał nagle, jest miłością w najczystszej formie i w tych ostatnich miesiącach spędzonych z dziećmi czuł Jego dotyk, tak jak słyszał muzykę, która wydobywała się spod palców Ronnie."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
"-Jeżeli nie zamierzałeś mi powiedzieć, to po co mnie tu ściągnąłeś? Żebym patrzyła, jak umierasz? -Nie, kochanie. Wręcz przeciwnie . Żebym mógł patrzeć jak wy żyjecie."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
"Są faceci, którzy dorastają z myślą, że kiedyś w przyszłości założą rodzinę, i tacy, którzy są gotowi do małżeństwa, gdy tylko poznają właściwą dziewczynę. Ci pierwsi mnie nudzą głównie dlatego, że są żałośni; na drugich, szczerze mówiąc, trudno trafić. To ci drudzy, ci poważni, mnie interesują i trzeba czasu, żeby znaleźć tego, który zainteresuje się mną. Chcę powiedzieć, że jeśli związek nie przetrwa długo, to po co, u licha, w ogóle tracić na niego czas i energię."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
"- Tato ?
- Tak ?
- Chciałbym się nauczyć stać na głowie.
Steve zawahał się, myśląc, skąd mały wziął ten pomysł.
- Mogę zapytać po co ?
- Bo lubię patrzeć na świat do góry nogami."
,,OSTATNIA PIOSENKA" NIECHOLAS SPARKS
Kątem oka zauważam wyciągnięta dłoń Peety . Zerkam na niego niepewnie.
-Jeszcze raz? Dla widowni?- W jego głosie nie słyszę gniewu . Brzmi głucho , co jest jeszcze coraz gorsze.Chłopiec z chlebem już zaczął się ode mnie oddalać. Chwytam jego rękę i ściskam ja mocno, przygotowuje się na spotkanie z kamerami. Boję się chwili , w której w końcu będę musiała ja puścić.
,,IGRZYSKA ŚMIERCI" SEZANNE COLLINS
- Już jestem twój – zauważa. – Co ze mną zrobisz?
Odwracam się do niego.
- Ukryję cię tam, gdzie nie spotka cię nic złego.
Gdy mnie całuje, wszyscy wkoło wzdychają z przejęcia.
,IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
- Mam rozumieć, że odkąd skończyłeś pięć lat, nie zwracałeś uwagi na inne dziewczyny?
- Niezupełnie – poprawia mnie. – Zwracałem uwagę na niemal wszystkie, ale żadna poza tobą nie zrobiła na mnie większego wrażenia.
,IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
Przez chwilę jestem niemal niemądrze szczęśliwa, lecz zaraz potem czuję się zmieszana. Przecież powinniśmy odgrywać swoje role, udawać miłość, a nie naprawdę się zakochać.
,IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
Szkoda, że ona nie żyje. Wszyscy powinniśmy byli umrzeć, tak byłoby najlepiej.
,IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
Po przebudzeniu czuję przelotne, rozkoszne szczęście, powiązane z Peetą. W mojej sytuacji szczęście wydaje się kompletnym absurdem, bo zważywszy na tempo wydarzeń, jutro nie będę żyła.
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
- Co jest? – pytam.
- Szkoda, że nie możemy zatrzymać tej chwili, tu i teraz, żeby żyć w niej na zawsze – wzdycha (…).
- W porządku – odpowiadam krótko.
Kiedy mówi, słyszę w jego głosie uśmiech.
- Mogłabyś na to pozwolić?
- Mogłabym
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
- Gdy przebywasz na arenie, reszta świata staje się bardzo odległa – dodaje. – Wszyscy ukochani ludzie i ulubione przedmioty, a także to, na czym nam zależy, przestaje istnieć. Ostateczną rzeczywistością staje się różowe niebo, potwory w dżungli oraz trybuci łaknący twojej krwi. Okazuje się, że tylko się liczy. Nie ma znaczenia, jak człowiek się czuje – dobrze czy źle – po prostu trzeba zabijać, bo na arenie ma się tylko jedno życzenie i trzeba za nie słono zapłacić.
- Życiem – odpowiada Caesar.
- Och, skąd, to kosztuje znacznie więcej niż życie. Mordowanie niewinnych ludzi? Żeby to zrobić, trzeba poświęcić wszystko, czym się jest.
- Wszystko, czym się jest – powtarza Caesar cicho.
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
- Po prostu niewiele rozumiałem, kiedy się poznaliśmy. Po twoich igrzyskach byłem pewien, że ten cały romans to tylko gra z waszej strony. Wszyscy oczekiwaliśmy, że będziecie kontynuować tę strategię. Dopiero kiedy Peeta wpadł na pole siłowe i mało nie umarł… – Waha się.
Wracam myślami do areny, gdzie spazmatycznie ryczałam, kiedy Finnick uratował Peetę. Pamiętam zagadkową minę Finnicka, przypominam sobie, że tłumaczył moje zachowanie rzekomą ciążą.
- Co wtedy?
- Wtedy zrozumiałem, że źle cię oceniłem. Dotarło do mnie, że naprawdę go kochasz. Nie mam pojęcia, jaka to miłość, może nawet sama tego nie wiesz, ale na pierwszy rzut oka widać było, że bardzo ci na nim zależy – tłumaczy łagodni.
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
Być może dzisiaj stracę ich obu. Usiłuję wyobrazić sobie świat, w którym nie będzie słychać głosów Gale’a i Peety. Ich dłonie znieruchomieją, oczy więcej nie zamrugają. Stoję nad zwłokami, spoglądam na nie ostatni raz i opuszczam pomieszczenie, w którym leżą. Kiedy jednak otwieram drzwi, żeby wyjść na zewnątrz napotykam wyłącznie nieogarniętą pustkę, silną nicość, do której sprowadza się moja przyszłość.
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS
Peeta mówi, że będzie dobrze. Mamy siebie, mamy też książkę. Dzięki nam zrozumieją i staną się silniejsze. Któregoś dnia będę jednak musiała opowiedzieć im o swoich koszmarach. Dlaczego przychodzą, dlaczego nigdy nie znikną na dobre.
Wyjaśnię im, jak udaje mi się przetrwać. Dowiedzą się i kiepskich porankach, kiedy nie potrafię czerpać przyjemności z niczego, bo się boję, że zostanie mi to odebrane. Wtedy sporządzam w myślach listę wszystkich dobrych uczynków, których byłam świadkiem. To taka zabawa, i bawię się w nią, choć po upływie ponad dwudziestu lat staje się trochę nużąca.
Istnieją jednak znacznie gorsze zabawy.
IGRZYSKA ŚMIERCI" SUZANNE COLLINS